Wspanialy Kongres - podsumowanie dyskusji internetowej

Dla Polonii Medycznej wydarzeniem roku 2000 , byl bez watpienia Kongres, ktory odbyl sie w Warszawie w dniach 1 - 4 czerwca 2000. Kongres zostal po raz pierwszy przygotowany przez Federacje we wspolpracy z Naczelna Izba Lekarska. W miedzyczasie na internetowej liscie dyskusyjnej PolMed odbyla sie wymiana opinii na temat organizacji i przebiegu Kongresu. Pozwalam sobie podsumowac ta dyskusje, wydaje mi sie to ciekawsze niz jednostronne sprawozdanie z Kongresu. Takiego sprawozdania zreszta jednoosobowo nie mozna zrobic, poniewaz kazdy z nas ogladal tylko wycinek Kongresu.

Bogdan Nowak z Nowego Jorku napisal:

Wspanialy zjazd. Swietnie zorganizowany, wszystko szlo jak z platka. Wyobrazam sobie ile to wysilku wlozyli w to organizatorzy polscy i nasi "zagraniczni" koledzy. Serdecznie dziekujemy. Czesc naukowa: swietne prezentacje kolegow z zagranicy, podobal mi sie format - krotkie 10-15 minutowe streszczenia ze slajdami. Wszystkie byly interesujace. Najbardziej zaciekawily mnie prezentacje Dres. Bodzionego, Kasiny, Rudnickiego, Kubika. Duzo sie dowiedzialem. Polscy wykladowcy tez wysokiego kalibru i wybrali swietne, aktualne i interesujace tematy. Bardzo, bardzo udane, gratuluje. Gdybym mogl cos dodac to dodalbym:

a) troche wiecej miejsca na dyskusje, pytania i odpowiedzi.

b) b. ROZSZERZYC CZESC TOWARZYSKA, zeby bylo wiecej okazji sie poznac, zaprzyjaznic z kolegami. Mimo ze codziennie bylo jedno przyjecie wydawalo mi sie ze to za malo, dodalbym np. chociaz jeszcze jeden „coctail" popoludniowy i gdyby jeszcze byl ktos w rodzaju moderatora zeby ulatwiac przedstawianie sie, nawiazywanie nowych znajomosci. W ogole dodalbym jeszcze caly jeden dzien do zjazdu. Zjazd byl tak dobry ze zdecydowanie za krotki. Swobodnie mozna podniesc oplate z $ 250 na $ 400 lub wiecej (dla kolegow z zachodu) zeby przedluzyc zjazd o jeden dzien i dodac wiecej przyjec, koktaili.

Z kolei Stan Zemankiewicz z Florydy ma na temat oplaty kongresowej inne zdanie:

„Zjazd zorganizowany swietnie prowadzony jeszcze lepiej, tylko pytanie kogo na to stac? Jesli sie tego nie zmieni to trzeba pomyslec o tanszej alternatywie“.

Jarek Kosiaty z Warszawy pisze nastepujaco: „Kongres byl wspaniala okazja poznania nowych Kolegow i Kolezanek pracujacych m.in. na Litwie, Lotwie, Bialorusi, Ukrainie, w Rosji, Czechach, Niemczech, Francji, Republice Poludniowej Afryki, Kanadzie i USA.

Juz w pierwszym dniu odbylo sie nieformalne spotkanie przyjaciol,ktorzy od dluzszego czasu znali sie jedynie z internetowych list dyskusyjnych (mialem wtedy zaszczyt i przyjemnosc po raz pierwszy bezposrednio porozmawiac z osobami, ktorych listy czytam od kilku juz lat). Sesje kongresowe takze byly zrodlem wielu cennych informacji. Moja uwage zwrocila m.in. bardzo ciekawie prowadzona sesja pt. "Aktualne aspekty kosztow, finansowania i organizacji systemu ochrony zdrowia", gdzie szczegolowo omowione zostaly zasady organizacjii funkcjonowania systemow opieki medycznej w USA ( Christopher K. Kubik ), Niemczech ( Jakub Bodziony) oraz w Francji ( Ewa Teslar ). W sesji przedpoludniowej na uwage zaslugiwaly m.in. wystapienia „Export of Managed Care: oferta czy zagrozenie?" (Marek Rudnicki z USA) oraz „Koniec ery obfitosci - polityka ograniczania wydatkow na ochrone zdrowia w panstwach Unii Europejskiej“ ( Piotr Mierzewski, Rada Europy, Dpt. Polityki Zdrowotnej, Strasburg, Francja ). W sesji internetowej natomiast powszechne zainteresowanie wzbudzilo wystapienie „Internet jako okno na swiat i eliksir zycia dla pacjentow w podeszym wieku“ ( Z. Eysymontt, I. Theuer, E. De Coster,M. Mierczi, GCR "Repty" z Ustronia ). Otoz dotyczylo ono projektu finansowanego przez Komisje Europejska, zwiazanego ze zorganizowaniem klubu internetowego w szpitalu w Ustroniu, klub ten jest adresowany do pacjentow.“

Z mojej strony ( Jakub Bodziony ) padly nastepujace uwagi:

Problem finansowania jest niewatpliwie kluczowym problemem kazdego Kongresu. Oplata kongresowa byla skalkulowana naprawde oszczednie, 250 $ obejmowalo koktail powitalny (30 $), bankiet (50 $) i koktail pozegnalny (30$), wszystko to po kosztach relatywnie niskich na Warszawe. Reszta to materialy kongresowe, oplaty za sale, autobusy itp. itd. Wprowadzilismy zasade, ze kazdy placi taka sama kwote, niezaleznie czy z Zachodu, Polski czy ze Wschodu, a dla tych ktorych nie stac probojemy zalatwiac stypendia, i mysle ze jest to najlepsze rozwiazanie, poniewaz stawia jasno problem kosztow. A trzeba pamietac, ze pieniadze na oplacenie sal, bankietow, firm organizujacych przejazd trzeba wplacic zaliczkowo przed Kongresem, Polska nie jest juz krajem socjalistycznym. Prosilem wielokrotnie o oferty fundowania stypendiow dla kolegow ze wschodu, nie wplynela zadna oferta. Jedynym ktory oplacil oplate zjazdowa za kolegow ze wschodu byl Stan Zemankiewicz, a stypendium to duzo wiecej, bo tez koszty hotelu. Tak, ze z ta szczodrobliwoscia kolegow z zachodu jest roznie. Dobrze ze polski Senat, w szczegolnosci pani marszalek i komisja d/s Polonii pomogla finansowo, mozna bylo zaprosic ok. 130 kolegow ze wschodu. Mowiac o wkladzie senatu, nie nalezy zapominac o wkladzie Izb Lekarskich, ktore ufundowaly stypendia dla uczestnikow z Polski.

Co do czesci naukowej: jeszcze sie taki nie urodzil co by wszystkim dogodzil.

Osobiscie uwazam, ze Kongres nie powienien aspirowac do prezentowania wysoce specjalistycznych osiagniec naukowych, i tak ten Kongres byl przygotowany. Sesja patogeneza choroby nowotworowej – wklad Polakow w Kraju i za Granica byl przygotowany jako seria wykladow o charakterze nauczajacym i przegladowym, prezentowanym przez rzeczywiste autorytety w tej dziedzienie. Podobnie z sesja poswiecona aktualnym aspektom kosztow, finansowania i ochrony zdrowia. Z drugiej strony Kongres powinien dac mozliwosc prezentacji rowniez lekarzom ze wszystkich osrodkow polonijnych, stad kryterium wysokiej wartosci naukowej nie moze byc jedynym kryterium doboru prac i tak tez bylo w przypadku tego Kongresu. Komitet Programowy staral sie maksymalnie umozliwic wystapienie kolegow z Europy wschodniej, w wielu przypadkach pomagal autorom w odpowiedniej prezentacji pracy, co zaowocowalo 36 referatami i 75 posterami oraz 111 stypendiami o wartosci ok 500 $, umozliwiajacymi pierwszym autorom prac aktywny udzial w Kongresie. Dodatkowo przyznano szereg stypendiow dzialaczom Polonii medycznej, nie bioracym czynnego udzialu w Kongresie. Ustalenie kryteriow przydzialu stypendiow jest trudne, zawsze beda niezadowoleni. Wybrana formula finansowania w pierwszej kolejnosci osob przedstawiajacych referat wydaje sie najbardziej logiczna, tym niemniej zastrzezenia beda mialy osoby tez chcace przyjechac na Kongres, a nie przedstawiajace referatu. Nie zapominajmy, ze Kongres, zgodnie z tradycja jest Kongresem calej Polonii Medycznej, a nie tylko Polonii zrzeszonej w Federacji Polskich Organizacji Medycznych, w zwiazku z czym niezadowolenie z uzyskania stypendiow przez osoby nie bedace czlonkami Zwiazkow sfederowanych nie jest w pelni, moim zdaniem, uzasadnione. Z drugiej strony nalezy nagradzac aktywnosc w zwiazkach, w zwiazku z czym prawdopodobnie najlepszym rozwiazaniem bedzie przekazanie pewnej puli stypendiow (np. 10%) do bezposredniego rozdzialu przez zainteresowane Towarzystwa Medyczne. Federacja nie moze jednak narzucac sposobu rozdzielanie stypendiow fundatorowi, ma on tez prawo ustalenia swoich kryteriow. Trzeba tez pamietac, ze wielkosc puli pieniedzy przeznaczonych na stypendia do rozpoczecia Kongresu nie zostala jednoznacznie okreslona, co tez ograniczylo powaznie mozliwosc manewru Osrodka Polonii przy Naczelnej Izbie Lekarskiej.

Mam tez nadzieje, ze sytuacja gospodarcza w krajach lezacych na wschod od granicy polskiej polepszy sie na tyle, ze bedzie mozliwe uzyskiwanie wlasnych srodkow i poszukiwanie wlasnych sponsorow. Lacze tez duze nadzieje z Federacyjnym Funduszem Pomocy, ktory zgodnie z projektami przedwyborczymi, bedzie prowadzony przez wiceprezesa Federacji, odpowiedzialnego za fund raising. Byc moze z tego Funduszu da sie w przyszlosci dofinansowac Fundusz Kongresowy. Dla mnie najwiekszym komplementem byla opinia organizatorow I, II, i III Kongresu, ktorzy stwierdzili, ze udalo sie przeprowadzic ten Kongres niezwykle kulturalnie z uniknieciem klotni, sprzeczek i zbednych dyskusji, czesto obserwowanych poprzednio.

Jezeli jestesmy juz przy kulturze: organizatorzy zapewnili mozliwosc zakupienia biletow na imprezy kulturalne w stolicy. Mnie udalo sie dostac na wystep teatru Kwadrat z Janem Kobuszewskim w roli glownej - i tylko dla tego wystepu oplacilo sie wydanie sporej sumy pieniedzy i przyjazd do Warszawy. W ogole Warszawa bardzo sie zmienila na korzysc, stala sie bardziej europejska, niestety rowniez pod wzgledem cenowym. Nie zmienilly sie tylko warszawianki, urodziwe jak zwykle.

A wiec do nastepnego spotkania w Polsce, a moze wczesniej

Jakub Bodziony

Homepage IV Kongres